Dzięki

Wczoraj kolejna podmiana a przy okazji wsadzanie kapsułek Ferka pod rośliny. Widoczne są na nich braki mikro- zielsko ma jasne szczyty. Oczywiscie podniosłam jak należy nawozenie. Mimo że to ADA, to trzeba wierzyc zielsku czego im brak.
W sumie to podaje już i makro i mikro. CO2 do wczoraj leciało ciurkiem. Przykręciłam trochę, bo pH było poniżej 6 - i to sporo

Parametry wody stabilne, więc wpusciłam wcvzoraj na czujki 2 pary żyworódek endlera. Troszkę dostały bólu głowy od niskiego pH, ale udało mi się ich nie podusic i żyją dzisiaj nadal buszując po calutkim baniaku w poszukiwaniu jedzenia

Czyli dzisiaj wpuszczam pstrażenice. Jutro pewnie kiryski pigmejki. Z otoskami się wstrzymam jeszcze troszkę, choć moje to nie są wymęczone sklepowe rybki tylko zaprawione w boju glonojadki- twarde sztuki
Wczoraj jeszcze była pierwsza przycinka. Troszke zielsko wybujało. Żabienica delikatna z kubeczka na pożywce zaszalała i powchodziła w małego henia. Powyrywałam i przyciełam boczne pędy

Ogólnie jestem zachwycona kubeczkowymi roślinkami. Wszystkie się cudnie przyjęły i zaaklimatyzowały " z kopyta" zaczynajac rosnąć własciwie nastepnego dnia. Już nie licząc ilości sadzonek, bo podzieliłam sie nimi z dwiema osobami

Zrobię dzisiaj fotkę i wstawię.