05.08.2010, 18:50
Witam, mam problem z niesamowitymi zaciekami tylnej szyby akwarium.
Kupiłam akwa używane, zgodnie z opisem nie było żadnych rys i pęknięć ale nie było żadnej mowy, że mają być te obleśne NIEZMYWALNE zacieki! Pod palcem są niewyczuwalne, prędzej zdrapię szkło żyletką niż usunę te zacieki. Jest to podobne to podskórnego tatuażu, jak pigment wtopiony w skórę i nie moge tego niczym zmyć. Akwa było bardzo zakamieniałe, ale ocet sobie z tym poradził, jednak tych przebarwień nic nie rusza....Co to może być? Macie jakiś pomysł? Próbowałam wszystkiego co można:
żyletka, nóż, ocet, aceton i nie mam pojęcia co to jest....jestem zdemotywowana.
Kupiłam akwa używane, zgodnie z opisem nie było żadnych rys i pęknięć ale nie było żadnej mowy, że mają być te obleśne NIEZMYWALNE zacieki! Pod palcem są niewyczuwalne, prędzej zdrapię szkło żyletką niż usunę te zacieki. Jest to podobne to podskórnego tatuażu, jak pigment wtopiony w skórę i nie moge tego niczym zmyć. Akwa było bardzo zakamieniałe, ale ocet sobie z tym poradził, jednak tych przebarwień nic nie rusza....Co to może być? Macie jakiś pomysł? Próbowałam wszystkiego co można:
żyletka, nóż, ocet, aceton i nie mam pojęcia co to jest....jestem zdemotywowana.


