27.09.2010, 18:29
Potrzebne Ci jajka solowca
1l słoik
woda kranówka nieodstana
brzęczyk
1 łyżka stołowa soli czubata
1 płaska łyzeczka jaj
Wlewasz wodę, nasypujesz soli, mieszasz , nasypujesz jaj. Stawiasz na oknie i podłączasz brzęczyk. Jaja mają latać jak durne po słoiku. Brzęczyk ma byc calutki czas włączony. Za 24-48 h wszystko zrobi się pomarańczowe. Wtedy wiesz że sie wylęgło. Wyciągasz brzęczyk i czekasz aż się wszystko ustoi. Wtedy skorupki są u góry, a pomarańczowe wylęgnięte solowce nizej osobno
Wciągasz pomarańcvzowe, a brązowe skorupki omijasz. Strzykawką wciagasz.
Następnie bierzesz filiżankę, nakładasz na nią kawałek wycięty szmatki z bawełnianego podkoszulka i przecedzasz. Wylewasz słoną wodę, nakładasz przecedzonego solowca znowu na filiżankę i nalewasz wody z baniaka do jaj. Wciągasz strzykawką. Potem nakładasz na nią rurkę ( mnie została z zestawu CO2 kawałek) i wciskasz tuż pod pyszczki maluchów. Ale najpierw daj trochę reszcie w innym rogu baniaka aby szarańcza się nie rzuciła.
Ja robię tak, że jak mi się jedna wylęgnie artemia, to nastawiam drugą. Po to trójnik mi jest potrzebny i dwa kamienie napowietrzajace. I tak na zmiane. W ten sposób nie mam przerw w karmieniu .
To proste jak drut
1l słoik
woda kranówka nieodstana
brzęczyk
1 łyżka stołowa soli czubata
1 płaska łyzeczka jaj
Wlewasz wodę, nasypujesz soli, mieszasz , nasypujesz jaj. Stawiasz na oknie i podłączasz brzęczyk. Jaja mają latać jak durne po słoiku. Brzęczyk ma byc calutki czas włączony. Za 24-48 h wszystko zrobi się pomarańczowe. Wtedy wiesz że sie wylęgło. Wyciągasz brzęczyk i czekasz aż się wszystko ustoi. Wtedy skorupki są u góry, a pomarańczowe wylęgnięte solowce nizej osobno
Wciągasz pomarańcvzowe, a brązowe skorupki omijasz. Strzykawką wciagasz.Następnie bierzesz filiżankę, nakładasz na nią kawałek wycięty szmatki z bawełnianego podkoszulka i przecedzasz. Wylewasz słoną wodę, nakładasz przecedzonego solowca znowu na filiżankę i nalewasz wody z baniaka do jaj. Wciągasz strzykawką. Potem nakładasz na nią rurkę ( mnie została z zestawu CO2 kawałek) i wciskasz tuż pod pyszczki maluchów. Ale najpierw daj trochę reszcie w innym rogu baniaka aby szarańcza się nie rzuciła.
Ja robię tak, że jak mi się jedna wylęgnie artemia, to nastawiam drugą. Po to trójnik mi jest potrzebny i dwa kamienie napowietrzajace. I tak na zmiane. W ten sposób nie mam przerw w karmieniu .
To proste jak drut
200l
http://www.akwaswiat.net/200l-ogolne-pie...13275.html
30l - bojownik,
54l - Taki sobie baniak
http://www.akwaswiat.net/-54l-taki-sobie...18110.html
133l - sterylny
54l http://www.akwaswiat.net/-54l-w-oparach-...21232.html










