• 7 Głosów - 4.43 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Tutaj zadajemy pytania-dotyczace leczenia OSPY

Ja przez tą ospę straciłam 2 welonki... :'(

23 l - gupikarium ;D

hej, zauwazylam u swoich rybek sporo bialych kropek, mam lek, niestety nie zdązył wszystkim rybkom pomoc. Niektore rybki zdechly. Mam tylko pytanie czy tak umiera rybka na ospe (?): rybka zaczyna plywac na boku, w sumie lezy na dnie, co roz rusza pletwami i unosi sie ciut do gory ale nadal jest na boku i opada na kamyczki, po kilku godzinach jest niezywa. Moze to ospa + cos innego?
Rybki mialy naprawde sporo kropek, ale juz je zwalczylam, niestety kilka wlasnie zdechlo.
A co do leku, dodając kilka kropek mam wyjąc wklad z filtra? Cos gdzies kiedys slyszalam ze sie wyjmuje wegiel, podczas leczenia. Ja mam zwykly tani filtr i jest tam gąbka, czy taką gąbke tez trzeba wyjac czy jak?
Jestem "swieza" w tych sprawach.

Węgiel nie powinien być wcale w akwarium jak go nie potrzebujemy. Węgiel się wkłada jak się skończy kuracje lekami żeby wessał zawartość lekow , przed tym trzeba wymienić wodę 50% i dopiero go włożyć na 2dni, potem wyjąć i wyrzucić.
WCALE SIĘ NIE POWINNO GRZEBAĆ W AKWARIUM ,ANI W FILTRZE BO TO TYLKO POGARSZA SYTUACJE.

Ja ospę rybią zwalczałem 3 razy sukcesywnie , tzn. albo od razu wlewałem 1/3 butelki do akwarium , drugiego dnia to samo, i trzeciego to samo, przy czym na koniec wymieniałem wodę 3/4 i przez te 3dni była temperatura 28-32C (codziennie po 2C więcej) jak zakończyłem kuracje zmniejszałem tak samo temperaturę ,codziennie o 2C, aż do 26C, zajęło to 4dni i znowy podmiana wody 1/3. Zajeło to tydzień ,ale choroba nie powróciła.

Jest też inny sposób, łatwiejszy.
1 dzień Ustawiamy temperaturę do 28C i włączamy maksymalne napowietrzanie.
2 dzień , ustawiamy temperaturę do 30C
3 dzień czyścimy/wymieniamy wkład filtracyjny ,podmieniamy 60% wody, wlewamy ok 1/3 leku jeśli mamy buteleczkę 100ml, podnosimy temperature do 32C
4 dzień wlewamy 1/3 butelki czyli 33,(3)ml.
5 dzień wlemy końcówkę butelki z czego zostawiamy sobie ok. 5ml na zapas.
6 dzień wkładamy do filtra węgiel aktywny,lub jeśli nie mamy,nie robimy nic!
7 dzień , wymieniamy 3/4 wody, myjemy filtr i z dnia na dzień zniżamy temperaturę do 26C.
8 dzień wlewamy 'zapas' buteleczki ,czyli ok. 5ml do wody, tak żeby było nawrotów
9 dzień nic
10 dzień nic
11 dzień podmiana 1/3 wody

I akwarium skończyło kuracje i ryby są zdrowe Smile

240l :
Andinoacara rivulatus 1+1
Thorichthys meeki 1+1
Heros efasciatus gold (red) 1+1
37,5l :
4+2 Gupik :)



Na ospę najlepiej podnieść tęperaturę do około 28C i dać preparat na ospę np. ICHTIO

(29.01.2008, 16:37)bumboo napisał(a):  http://www.pmp.p-net.pl/biologia/ospa_rybia.htm


Wygląd i objawy - białe punkciki widoczne na całym ciele (przede wszystkim na grzbiecie i płetwach); wielkość ok. 1 mm; sklejanie się płetw i ocieranie się ryb o przedmioty, nieregularny oddech. Choroba rozwija się zarówno na ciele ryby, jak i w samym akwarum. Dorosła postać orzęska pasożytuje na rybie (również w przewodzie pokarmowym). Kulorzęsk rozmnaża się poza ciałem ryby. Dzieje się to w czasie od 10 godzin do nawet kilku dni (w zależności od temperatury w zbiorniku - w 30 stopniach cykl rozwojowy zostaje zatrzymany, natomiast powyżej 33 stopni kulorzęsek ginie). Kulorzęska można zwalczyć tylko w krótkim okresie, kiedy się rozmnaża poza ciałem ryby. Jest on najgroźniejszy, gdy dojdzie do ponownego rozmnożenia pasożyta. Wtedy to szanse uratowania ryb są niewielkie i trzeba liczyć się z tym, że większość ryb padnie.


Leczenie - nie odławiamy chorych ryb - leczymy cała obsadę. Nie kończymy leczenia, gdy zewnętrzne objawy mijają. Czas trwania kuracji to około 3-5 dni. Wynika to z tego, że kulorzęsk rozmnaża się poza ciałem ryby i wtedy jest niewidoczny gołym okiem. Natomiast wtórna ich inwazja kończy się tragicznie.


Sposoby leczenia:

- temperaturą - podnieść temperaturę do około 34-35 stopni, w takim środowisku kulorzęsk ginie po około 2-3 dniach. Ale uwaga, nie wszystkie ryby są aż tak ciepłolubne. A poza tym istnieje prawdopodobieństwo przetrwania niewielkiej liczby kulorzęska i może nastąpić powrót choroby. Z tego względu leczenie wyłącznie "temperaturowe" może okazać się nieskuteczne.

- zielenią malachitową - (np. Sera Costapur) - jest najpopularniejszym środkiem w leczeniu ospy. Jednakże jest silnie rakotwórczy i nasze podopieczne mogą potem nie mieć młodych (labiryntowce) lub narybek może ulec deformacji (żyworódki). Lek ten po zakończonej kuracji należy usunąć ze zbiornika. Robi się to przy pomocy węgla aktywnego wkładanego do filtra biologicznego (po odfiltrowaniu, węgiel nie nadaje się do ponownego użycia).

- błękitem metylenowym- (np. Sera Baktopur) - środek ten niszczy wszelkie bakterie chorobotwórcze, ale także niestety pożyteczne. Dlatego po jego zastosowaniu należy przywrócić równowagę biologiczną używając nowych szczepów bakterii nitryfikacyjnych ze zdrowego i dojrzałego zbiornika (wystarczy wypłukać gąbki filtrów) lub użyć biostarterów (sera Nitrivec, Hagen Cycle).

- solą niejodowaną - (np. Sera Ectopur) - metoda ta jest podobno niebezpieczna. Sól w stężeniu 2000 do 4000 ppm (łyżeczka na 5l wody) zabija wiele bakterii grzybotwórczych. Jednakże sól ta powoduje też zmianę ciśnienia osmotycznego, do którego ryby były przyzwyczajone. Efektem może być zbytnie osłabienie naszych podopiecznych i podatność na inne choroby.

Uwagi: Nie stosujmy wszystkich metod na raz, bo ryby mogą zdechnąć z nadmiaru różnorodnej chemii. Wybierzmy jedną metodę (można zastosować wtedy większe stężenie leku) i się jej trzymajmy. W czasie stosowania chemii temperatura powinna wynosić około 28 st., przy wyższej temperaturze, kulorzęsk zatrzymuje swój rozwój i wegetuje.

Witam.
Akwarium mam od dwóch tygodni, od razu mówię, że akwarium nie dojrzało, ponieważ brat od razu wpuścił tam rybki. (;/)
W moim akwarium zrobiła się mętna woda tzw "efekt mleka" (utrzymuje się od jakichś 4 dni), myślałem, że to minie, ale wczoraj zauważyłem krostki na płetwach kilku neonek, myślałem, że to bańki powietrza z filtra, ale dzisiaj już wszystkie rybki mają krostki. Zaniepokoiło mnie to i zajrzałem do internetu, okazało się, że to rybia ospa, co do mętnej wody to zrobiłem test z latarką. Zauważyłem na tafli wody ciemne punkciki i to chyba są pierwotniaki, więc tak jak pisano na forach zwiększyłem napowietrzanie akwarium. Dla ładu i składu, żeby było przejrzyście i czytelnie.
Co już zrobiłem:
- zwiększyłem napowietrzanie akwarium,
- podmieniłem dzisiaj jakieś 40% wody, oczywiście odstana (jakieś 20h), woda pochodzi ze źródełka (podobno ze studni i źródełek woda jest najlepsza).
Rezultat:
Woda jest jakby mniej mętna, ale pod światło wciąż widać mleko. Sad
Na tafli wody wydaje się być mniej punkcików.

Jak można wywnioskować z tematu, moje rybki zachorowały na ospę i jestem tego pewien, ponieważ ich krostki wyglądają tak samo jak na zdjęciach rybek właśnie chorych na ospę rybią. Bardzo mnie to martwi, krostki są na rybkach już drugi dzień.

Posiadam bojownika i 7 neonek, dzisiaj zakupiłem w sklepie zoologicznym ICHTIO i CMF (firmy Tropical), wiem, że nie można ich stosować razem (jak każdego leku).
Moje pytania są takie:
1.Który z tych specyfików jest lepszy na ospę?
2.W jakiej ilości go zaaplikować do 30l akwarium?
3.Jak postępować podczas kuracji? (chodzi mi tutaj o karmienie rybek, zapalanie światła (posiadam sztuczne rośliny), podmiany wody (ile i co jaki czas), ponowne wlanie preparatu (ile razy, co ile dni, jak dużo)
4.Jak postępować po kuracji? (czy użyć węgla aktywnego, jeśli tak to proszę o dokładne wyjaśnienie jak to zrobić)
5.Jak karmić ryby bezpośrednio po kuracji?

Proszę o szczegółowe odpowiedzi, ponieważ to pierwsza przypadłość moich rybek, więc na kuracjach się nie znam.

Otóż w moim akwarium ogólnym zauważyłam, że po powierzchni wody pływa zdechła molinezja czarna. Był to samiec i był oblepiony czymś białym. Po kilku minutach, na samicach molinezji ujrzałam białe kropki. Szybko napuściłam wody do drugiego akwarium (15l) i je tam wpuściłam, oddzieliłam je. Lecz białe kropki miała też samica gupika. Więc ją też odłowiłam. Teraz, w akwarium ogólnym (60l) zauważyłam, że wszystkie gupiki oprócz jednego samczyka pokładają się, chowają. Nie mają one kropek. Nie wiem, co z nimi zrobić. Może ktoś się tu zna?

Połączyłam pod temat zbiorczy. Prześledź go i korzystaj z opcji szukaj zanim napiszesz nowy. Proszę uzupełnić dane zgodnie z regulaminem działu choroby.

Obawiam się że do jutra nie będzie czego leczyć. Zacytuję posta z tego forum, wystarczyło poszukać.
(29.01.2008, 16:37)bumboo napisał(a):  http://www.pmp.p-net.pl/biologia/ospa_rybia.htm


Wygląd i objawy - białe punkciki widoczne na całym ciele (przede wszystkim na grzbiecie i płetwach); wielkość ok. 1 mm; sklejanie się płetw i ocieranie się ryb o przedmioty, nieregularny oddech. Choroba rozwija się zarówno na ciele ryby, jak i w samym akwarium. Dorosła postać orzęska pasożytuje na rybie (również w przewodzie pokarmowym). Kulorzęsk rozmnaża się poza ciałem ryby. Dzieje się to w czasie od 10 godzin do nawet kilku dni (w zależności od temperatury w zbiorniku - w 30 stopniach cykl rozwojowy zostaje zatrzymany, natomiast powyżej 33 stopni kulorzęsek ginie). Kulorzęska można zwalczyć tylko w krótkim okresie, kiedy się rozmnaża poza ciałem ryby. Jest on najgroźniejszy, gdy dojdzie do ponownego rozmnożenia pasożyta. Wtedy to szanse uratowania ryb są niewielkie i trzeba liczyć się z tym, że większość ryb padnie.


Leczenie - nie odławiamy chorych ryb - leczymy cała obsadę. Nie kończymy leczenia, gdy zewnętrzne objawy mijają. Czas trwania kuracji to około 3-5 dni. Wynika to z tego, że kulorzęsk rozmnaża się poza ciałem ryby i wtedy jest niewidoczny gołym okiem. Natomiast wtórna ich inwazja kończy się tragicznie.


Sposoby leczenia:

- temperaturą - podnieść temperaturę do około 34-35 stopni, w takim środowisku kulorzęsk ginie po około 2-3 dniach. Ale uwaga, nie wszystkie ryby są aż tak ciepłolubne. A poza tym istnieje prawdopodobieństwo przetrwania niewielkiej liczby kulorzęska i może nastąpić powrót choroby. Z tego względu leczenie wyłącznie "temperaturowe" może okazać się nieskuteczne.

- zielenią malachitową - (np. Sera Costapur) - jest najpopularniejszym środkiem w leczeniu ospy. Jednakże jest silnie rakotwórczy i nasze podopieczne mogą potem nie mieć młodych (labiryntowce) lub narybek może ulec deformacji (żyworódki). Lek ten po zakończonej kuracji należy usunąć ze zbiornika. Robi się to przy pomocy węgla aktywnego wkładanego do filtra biologicznego (po odfiltrowaniu, węgiel nie nadaje się do ponownego użycia).

- błękitem metylenowym- (np. Sera Baktopur) - środek ten niszczy wszelkie bakterie chorobotwórcze, ale także niestety pożyteczne. Dlatego po jego zastosowaniu należy przywrócić równowagę biologiczną używając nowych szczepów bakterii nitryfikacyjnych ze zdrowego i dojrzałego zbiornika (wystarczy wypłukać gąbki filtrów) lub użyć biostarterów (sera Nitrivec, Hagen Cycle).

- solą niejodowaną - (np. Sera Ectopur) - metoda ta jest podobno niebezpieczna. Sól w stężeniu 2000 do 4000 ppm (łyżeczka na 5l wody) zabija wiele bakterii grzybotwórczych. Jednakże sól ta powoduje też zmianę ciśnienia osmotycznego, do którego ryby były przyzwyczajone. Efektem może być zbytnie osłabienie naszych podopiecznych i podatność na inne choroby.

Uwagi: Nie stosujmy wszystkich metod na raz, bo ryby mogą zdechnąć z nadmiaru różnorodnej chemii. Wybierzmy jedną metodę (można zastosować wtedy większe stężenie leku) i się jej trzymajmy. W czasie stosowania chemii temperatura powinna wynosić około 28 st., przy wyższej temperaturze, kulorzęsk zatrzymuje swój rozwój i wegetuje.

W akwarystyce pośpiech wskazany tylko przy ścieraniu wody z podłogi.

Eh... Teraz u prawie wszystkich rybek zauważyłam białe punkciki.
Gupiki zaczęły się trochę bardziej ruszać, ale pojawiła się "wysypka".
Niektóre neony (Inessa) zaczęły tracić kolor.
U odłowionych molinezji czarnych się pogorszyło. Jedna z nich prawie się nie rusza, i calutka jest obsypana kropkami, a druga zaczęła się zachowywać jak (martwy już) samiec Molinezji (gwałtowne ruchy płetwami, szybkie ruchy). Obawiam się, że Molinezje nie przetrwają długo...
Mama kupiła lekarstwo na Ospę Rybią, jednak nie jestem pewna co do jednej rzeczy... Czy wpuścić Molinezje do akwarium ogólnego (60 l), skoro są w takim stanie? Czy spróbować je wyleczyć, wsypując im do oddzielnego akwarium (15l) lekarstwo?
Dziadek podsunął pomysł (ale to na później), żeby świeżo kupione rybki, zaraz po powrocie z nimi do domu wsadzić do oddzielnego akwarium na tydzień. Jeśli po tygodniu nic się z nimi nie stanie (żadne objawy się nie pojawią), wpuścić do ogólnego. Co wy na to?
Podobno 70% kupionych ryb zdycha. Przykra sprawa...

Hm...odnoszę wrażenie że nic a nic nie posłuchałaś mojej rady i czekasz na wyczerpującą gotową odpowiedź. A przecież wszystko masz czarno na białym napisane w poście poniżej twojej pierwszej wypowiedzi.
Pasożyty muszą opuścić ciała ryb, na tym polega ich cykl życiowy. Dlatego pojawianie się białych punktów narasta. To naturalna kolej rzeczy. Ogólny musisz odkazić. Wszystkie ryby muszą przejść kurację w tym zbiorniku, więc daruj sobie ten szpitalik. Orzęski są w podłożu, w wodzie i w rybach dlatego zastosuj lek na ospę.
Sytuacja jest na tyle niefortunna, że zbiornik jest niedojrzały. Dlatego po kuracji która niestety trwa kilkanaście dni, musisz wlać jakiś środek z bakteriami nitryfikacyjnymi do filtra. Bo te ryby które przeżyją ospę, zdechną od azotanów.


Skocz do: