28.05.2009, 22:13
Nie twierdzę że nie popełniam błędów, tylko że nigdy nie widziałam takich objawów. Porady szukałam w sklepie akwarystycznym, nie zoologicznym. Osoba która sprzedaje ryby jest bardzo dobrym hodowcą i dał mi podobne rady do Twoich
oczywiście zawsze podaje rybom urozmaicony pokarm i mocze dafnie przed podaniem. Ponieważ nie wiedziałam nic konkretnego na temat choroby podałam więc uniwersalny środek- tropical mfc do odkażania i zwalczania pasożytów. Jest kolejna sugestia i prawdopodobnie jedna z przyczyn choroby rybek- przy nauce do sesji egzaminacyjnej nie gasiłam rybom światła, co za tym idzie nie raz miały oświetlenie przez całą noc. Nadmierne Oświetlenie sprzyja zwiększeniu ilości azotanów w wodzie, tym bardziej że posiadam wydzielające ten związek krewetki. Azotan w dużych ilościach jest bardzo szkodliwy i może powodowac zgony. Dodatkowo ryby poprzez brak snu zostały osłabione- a więc były podatne na wszelkiego rodzaju infekcje. Rezultat jaki jest opisałam w temacie. Zamówiłam już testy na zawartość azotanów i innych związków w wodzie i dam znać czy to co mówie jest prawdą.
Jeśli chodzi o Molinezję- dostałam ją w prezencie. Była chora zanim do mnie trafiła. Nie rozumiem tylko skąd to zdziwienie, molinezje też chorują
oczywiście zawsze podaje rybom urozmaicony pokarm i mocze dafnie przed podaniem. Ponieważ nie wiedziałam nic konkretnego na temat choroby podałam więc uniwersalny środek- tropical mfc do odkażania i zwalczania pasożytów. Jest kolejna sugestia i prawdopodobnie jedna z przyczyn choroby rybek- przy nauce do sesji egzaminacyjnej nie gasiłam rybom światła, co za tym idzie nie raz miały oświetlenie przez całą noc. Nadmierne Oświetlenie sprzyja zwiększeniu ilości azotanów w wodzie, tym bardziej że posiadam wydzielające ten związek krewetki. Azotan w dużych ilościach jest bardzo szkodliwy i może powodowac zgony. Dodatkowo ryby poprzez brak snu zostały osłabione- a więc były podatne na wszelkiego rodzaju infekcje. Rezultat jaki jest opisałam w temacie. Zamówiłam już testy na zawartość azotanów i innych związków w wodzie i dam znać czy to co mówie jest prawdą. Jeśli chodzi o Molinezję- dostałam ją w prezencie. Była chora zanim do mnie trafiła. Nie rozumiem tylko skąd to zdziwienie, molinezje też chorują
