05.11.2009, 00:32
Pysia napisał(a):Poznany akwarysta pozbywał się lotosa czerwonego. Wysłał mi go w prezencieTo nie wina listonoszki tylko pana akwarysty. Rośliny wysyła się przesyłką poleconą priorytetową, wtedy pani listonoszka musiałaby wejść po twoje łaskawe pokwitowanie odbioru.Tylko że pani listonoszka zapomniała zadzwonić tylko wrzuciła kopertę do skrzynki przy bramie i sobie poszła... Mąż dopiero zajrzał do niej po 18-tej.
Zbrojnika spróbuj złapać metodą "na słoiczek". Kładziesz słoik na dnie, wrzucasz jedzonko, w pobliżu stawiasz siatkę, żeby zakryć otwór słoika, kiedy rybol wpłynie. Albo przylepiasz tabletki w kilku miejscach na przedniej szybie i czaisz się z siatką
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.

Tylko że pani listonoszka zapomniała zadzwonić tylko wrzuciła kopertę do skrzynki przy bramie i sobie poszła... Mąż dopiero zajrzał do niej po 18-tej.