11.10.2010, 16:34
Co do żywego pokarmu, to jest jak najbardziej bezpieczny. Tzn nie każdy. Wodzień, artemia, wazonkowiec ( z tym uwazac, bo tłusty), dafnia. Bojownik to drapieżnik i powinien zapolować.
Ja moje ryby karmię wyłącznie żywcem. Bojka tez. Wodzień aby dostarczyc im witamin raz w tygodniu moczę najpierw w Vibovicie dla dzieci ( takim bezsmakowym). On sobie pływa i namaka. Potem leci do baniaka. Z innym żywcem też tak robię. Ryby przyjmują witaminy wyłącznie przez przewód pokarmowy, więc to naprawdę dobry sposób.
Mrożonkami karmię jak nie mam wyjścia. Moje ryby nie chcą tego jeść . A suche to juz jest całkiem be.
Ja moje ryby karmię wyłącznie żywcem. Bojka tez. Wodzień aby dostarczyc im witamin raz w tygodniu moczę najpierw w Vibovicie dla dzieci ( takim bezsmakowym). On sobie pływa i namaka. Potem leci do baniaka. Z innym żywcem też tak robię. Ryby przyjmują witaminy wyłącznie przez przewód pokarmowy, więc to naprawdę dobry sposób.
Mrożonkami karmię jak nie mam wyjścia. Moje ryby nie chcą tego jeść . A suche to juz jest całkiem be.
200l
http://www.akwaswiat.net/200l-ogolne-pie...13275.html
30l - bojownik,
54l - Taki sobie baniak
http://www.akwaswiat.net/-54l-taki-sobie...18110.html
133l - sterylny
54l http://www.akwaswiat.net/-54l-w-oparach-...21232.html
