16.10.2010, 19:47
Wbrew pozorom ruchliwe? U mnie to akurat nie ma co mówić o pozorach, gdyż zwykle i owszem, raczej zostają w kryjówkach, lecz gdy da się im pokarm, niemal roznoszą wszystko w pył.
Nie to, że się kłócę, ale cóż, kłótliwa jestem; platydorasy są łagodnym gatunkiem, który nie atakuje innych ryb. Poza tym reszta moich ryb dennych stara się utemperować punkt kuliminacyjny ich aktywności. Co do wyżarcia, nie przeczę, to możliwe, lecz rzadko zapuszczają się na wyższe strefy zbiornika, a na niższych ryby są mniej więcej równe im wielkością, a podaję regularnie pokarm, podczas wyjazdów będę stosować karmnik automatyczny, więc myślę, że nie zgłodnieją na tyle, by myśleć o polowaniu.
Nie to, że się kłócę, ale cóż, kłótliwa jestem; platydorasy są łagodnym gatunkiem, który nie atakuje innych ryb. Poza tym reszta moich ryb dennych stara się utemperować punkt kuliminacyjny ich aktywności. Co do wyżarcia, nie przeczę, to możliwe, lecz rzadko zapuszczają się na wyższe strefy zbiornika, a na niższych ryby są mniej więcej równe im wielkością, a podaję regularnie pokarm, podczas wyjazdów będę stosować karmnik automatyczny, więc myślę, że nie zgłodnieją na tyle, by myśleć o polowaniu.
