30.05.2008, 23:05
Może sie spóźniłam ale jeśli jeszcze nie wsadziłeś tych roślin do zbiornika to zdecydowanie namawiam do zarzucenia tego pomysłu. Pominę ślimaki, bo one nie są największym problemem.
Nie twierdzę, że tak się na pewno stanie, ale zastanów się czy warto ryzykować choroby i liczenie strat w obsadzie, czy lepiej wydać kilka złotych i kupić roślinkę z pewnego źródła. Co prawda nie ma źródeł w 100% pewnych, ale trzeba minimalizować ryzyko.
Pozdrawiam.
Mateuch01 napisał(a):No będę musiał każdą roślinkę po kolei oglądnąć i oczyścić.A jak dojrzysz gołym okiem i oczyścisz przetrwalniki bakterii chorobotwórczych, jaja nicieni, płazińców, skorupiaków pasożytniczych, spory grzybów itp. Z roślinami ze stawu czy rzeki możesz "przywlec" naprawdę wszystko.
Nie twierdzę, że tak się na pewno stanie, ale zastanów się czy warto ryzykować choroby i liczenie strat w obsadzie, czy lepiej wydać kilka złotych i kupić roślinkę z pewnego źródła. Co prawda nie ma źródeł w 100% pewnych, ale trzeba minimalizować ryzyko.
Pozdrawiam.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
