13.08.2008, 11:11
Mi umierał skalar i już go miałam wyciągnąć z akwarium bo myślałam, ze umarł, jednak zauważyłam, ze jeszcze był w stanie agonalnym więc włożyłam go z powrotem. Miał tam być do rana, rano widziałam go jeszcze ale go nie wyciągałam bo jeszcze miałam nadzieje, że przeżyje. Wróciłam z pracy i już go nie było. Czy jest to możliwe żeby gdzieś sie zawieruszył w akwarium, a może coś go zjadło?? Po kilku dniach sprzątałam w akwarium, ale po skalarze nie było ani śladu.
Give me some fish gimmie gimmie some fish...
