10.12.2008, 15:40
WERWOLF napisał(a):Ktoś głupot Ci naopowiadał, rośliny są bardzo wrażliwe na takie zmiany środowiska, dużo bardziej niż glony.No nie takich znowu głupot. W końcu nowo zakupione rośliny też często poddajemy kąpieli w roztworze wody utlenionej czy nadmanganianu potasu i nie najgorzej to znoszą.
Tarkus napisał(a):Ostatnio wyczytałem gdzieś sposób na glony, dosyć radykalny ale z tego co twierdza ludzie naprawdę skuteczny.... Roślinę należy wyjąć i zanurzyć na godzinę w roztworze wodnym kwasu cytrynowego lub roztworze cytryny z wodą. .....Jest to możliwe i ludziom ten sposób działa.Masz rację, ludzie to stosują (podobno najlepszy "Citron" z Biedronki
).)Jednak zapytaj tych ludzi na jak długo to starcza i jak szybko glony powracają. Bo nie mam wątpliwości, że powracają, gdyż taka kąpiel to walka ze skutkiem a nie z przyczyną, a przyczyna nadal "tkwi w zbiorniku" i dopóki nie zostanie usunięta glony będą nawracać.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
