23.03.2011, 01:22
Witam, mój welon jakieś 2, 3 tygodnie temu coś połknął. Pamiętam, że podczas gdy karmiłem je ochotką, zaczął zachowywać się jakby coś chciał wypluć. Po chwili zaczął pływać lekko przechylony na jeden bok. Potem gdzieś na drugi dzień, już całkowicie pływał bokiem. Kładł się na roślinkach, ziemi i tylko tak leżał. Nic nie zmieniło się do tej pory. Czasem przepłynie kawałek, ale ogólnie nic się nie zmienia.
Nie wiem już co robić. Weterynarz raczej nie pomoże, bo co mógłby zrobić? Czas też, jakoś nic nie zmienia. Może się męczy i powinienem ją zabić? Nie wiem, doradźcie mi.
Nie wiem już co robić. Weterynarz raczej nie pomoże, bo co mógłby zrobić? Czas też, jakoś nic nie zmienia. Może się męczy i powinienem ją zabić? Nie wiem, doradźcie mi.
