09.01.2009, 02:11
Urba$ napisał(a):AFAIR MFC zawiera taką zieleń, ale głowy uciąć nie dam - zbyt cennaNajprawdopodobniej też nie zawiera czystej. Ja też nie dam uciąć, dlatego pytamI mogłem w średniej uważać na chemii...

Urba$ napisał(a):Miałem na myśli ogólne niestosowanie ochotki ze względu na jej "niepewność". Ogólnie jest pokarmem tuczącym, ciężkostrawnym, przenoszącym toksyny. Jeśli nie ma pewności co do źródła - po co ryzykować?Ale to miało być ochotki czy ogólnie żywego pokarmu ? Jak się mają ciężkostrawność i toksyny z ochotki do profilaktyki kulorzęskowej ?

Uważam, że nie warto rezygnować z mrożonych, a nawet żywych robaków, bo to całkiem fajne urozmaicenie diety.
Urba$ napisał(a):Wspomniałem już o niepewności źródłaPrawda, ale ja strzegąc własne ryby przed ospą bardziej (jeśli w ogóle) uważałabym na rośliny ze zbiorników w których trzymano je z rybami niż na mrożone pokarmy.
Zawsze można prowadzić własne hodowle pokarmów (tutaj wiem, że wiesz, że nie ma ryzyka)
Urba$ napisał(a):A jak z innymi chorobami?A dzięki, odpukać od dłuższego czasu jest dobrzePoza tym, ryba rybie nierówna.

Zgadza się, ryba rybie nie równa. Lepiej nie dopuszczać do rozwoju choroby i zadbać o odpowiednie warunki, w czym się pewnie ze mną zgadzasz.
pozdrawiam



