09.05.2010, 21:18
kacperkrzyz napisał(a):Taka okolica... Nie ma komu oddać ryb, żaden znajomy, nawet nikt z rodziny nie ma zbiornika ponad 100l, już nie mówiąc o jego właściwym prowadzeniu.Do najbliższego w miarę normalnega zoologa mam 100km(Lublin), tylko jechać 100km żeby oddać/wymienić z 5 rybek?I to nie pewne czy przyjmą, a w Lublinie są kłopoty z parkowaniem.Jak to się popularnie mawia "polak mądry po szkodzie". Mama nadzieję, że na przyszłość zorientujesz się co do obsady przed jej zakupem. Taka mądra nauczka. Co to jest 100km i kłopoty z parkowaniem dla zapalonego hobbysty. Ludzie przemierzają setki, a nawet tysiące kilometrów na spotkania akwarystyczne itp. więc mała wycieczka do Lubina? Co to jest. Bajka.
Wydaje mi się, że jeżeli doprowadzisz ta obsadę do porządku zadając sobie nieco trudu i niewygód ... będziesz to mile wspominał zobaczysz.



?
Nigdy tam po zoologicznych nie buszowałem, są jakieś warte uwagi?

