• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Ogólne 200L
#21

kacperkrzyz napisał(a):Taka okolica... Nie ma komu oddać ryb, żaden znajomy, nawet nikt z rodziny nie ma zbiornika ponad 100l, już nie mówiąc o jego właściwym prowadzeniu.Do najbliższego w miarę normalnega zoologa mam 100km(Lublin), tylko jechać 100km żeby oddać/wymienić z 5 rybek?I to nie pewne czy przyjmą, a w Lublinie są kłopoty z parkowaniem.
Jak to się popularnie mawia "polak mądry po szkodzie". Mama nadzieję, że na przyszłość zorientujesz się co do obsady przed jej zakupem. Taka mądra nauczka. Co to jest 100km i kłopoty z parkowaniem dla zapalonego hobbysty. Ludzie przemierzają setki, a nawet tysiące kilometrów na spotkania akwarystyczne itp. więc mała wycieczka do Lubina? Co to jest. Bajka.
Wydaje mi się, że jeżeli doprowadzisz ta obsadę do porządku zadając sobie nieco trudu i niewygód ... będziesz to mile wspominał zobaczysz.
#22

Może dla osoby pełnoletniej(chodzi mi tu o mozliwość posiadania pojazdu) nie jest to za duży problem.Ja jednak mając 17 lat nie mam nawet skutera, o samochodzie nie wspominając, rodzice są zbyt zajęci i uważają że to zbędne(chodzi o taki wyjazd, nie o posiadanie pojazdu)."Teraz mam niby za dużo ryb, a potem będę mówił że za mało i znowu trzeba będzie jechać i dokupić" tak jest ich zdaniem i dlatego takie wyjazdy są " po nic" dla osoby nie w temacie.


Zdjęć mówiłem że narobię i narobiłem, tylko wrzucenie tego na serwer w weekend z moim internetem i komputerem graniczy z cudem.Tylko dwa zdjęcia udało mi się wrzucić i zajęlo to ponad 50 minut.Jutro, albo może dzisiaj około 23 jak prędkość neta będzie lepsza wrzucę resztę zdjęć.






Więcej zdjęć potem, mam teraz taką prędkość neta że te 2 zdjęcia wrzucałem na imageshacka ponad 50 minut...Tyle się ładowały.


____
"Ludzie przemierzają setki, a nawet tysiące kilometrów na spotkania akwarystyczne itp. więc mała wycieczka do Lubina?"
Tak na marginesie to nie Lubina tylko Lublina.
#23

kacperkrzyz napisał(a):Tylko dwa zdjęcia udało mi się wrzucić i zajęlo to ponad 50 minut.

Co to jest 50 min i kłopoty z łączem dla zapalonego akwarysty Wink ?

Widzę, że tych samych stron jesteśmy skoro masz 100km do Lublina Smile Nigdy tam po zoologicznych nie buszowałem, są jakieś warte uwagi?
Mam nadzieję, że po takim pół-restarcie wszystko się ustabilizuje. Akwarium fajne. To z prawej to mech tak sobie dryfuje?
Jedno mnie tylko trochę niepokoi: może to zdjęcia nie oddają stanu faktycznego, ale prawy dolny róg akwarium jakby nie miał kontaktu z szafką. Nie boisz się tak tego trzymać?
#24

Wczoraj wieczorem to pisałem, dlatego nie miałem czasu na wrzucenie wiekszej ilości zdjęć.

W Lublinie nie wiem czy są jakieś sklepy warte uwagi, myślę że skoro większe miasto to coś się znajdzie.Za to w Lubartowie(20km przed Lublinem) mam jeden sklep który mogę polecić, niestety w godzinach których jadę będzie zamknięty.

Tak to po prawej to mech jawajski, jeszcze go nawet dużo zostało ale drugie tyle wyrzuciłem po tym pół-restarcie.Jakieś glony go zaszły.

Wrzucę Ci dzisiaj zdjęcia obu rogów, jest tam mały ubytek styropianu, ale jakoś to nie przeszkadza.

Edit:Załatwiłem sobie najpierw transport do Lublina, miałem we wtorek jechać.Obdzwoniłem 16 sklepów zoologicznych i akwarystycznych, których adresy i numery telefonów znalazłem w internecie.Tylko dwa z tych sklepów chciały brzanki(za darmo), żaden sklep nie miał miejsca na gurami, i żaden nie chciał bocji.Jeden sklep mógłby wziąść 2 kosiarki(nie zostawię jednej sztuki w akwa samej...), więc nie będę jechać 100km w jedną stronę żeby oddać 2 ryby za darmo...Jak widać chęci nie wystarczą.

A to są te zdjęcia rogów akwarium:

Lewy:




Prawy:
#25

kacperkrzyz napisał(a):"Ludzie przemierzają setki, a nawet tysiące kilometrów na spotkania akwarystyczne itp. więc mała wycieczka do Lubina?"
Tak na marginesie to nie Lubina tylko Lublina.
Literówka, przepraszam Smile


Skocz do: