Postów: 756
25
Dołączył: 04.02.2009
parke ona je miala tylko tydz i juz ich nie chce
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2009, 18:14 {2} przez
viktim.)
Postów: 680
10
Dołączył: 07.02.2009
Aha

, no to wtedy co być powiedziała na 10 sztuk neonów, razbór lub coś innego i 8 otosków do tego?
Piszę poprawnie po polsku.
Pisząc poprawnie wyrażasz szacunek dla użytkowników czytających Twoje posty.
Pozdrawiam!
Krystian
Postów: 756
25
Dołączył: 04.02.2009
a jakbym ta parke wpuscila do gupikow samcow mojej corki? Ona ma 100l- do czasu kiedy ich nowe mieszkanie sie ustabilizuje? Do mojego nie moge, bo mam bojka....
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2009, 18:14 {2} przez
viktim.)
Postów: 459
41
Dołączył: 17.06.2008
nie polecam trzymania gupików z rybami agresywnymi.
"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu, lecz roztropny rozważa swe kroki"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.05.2009, 21:18 {2} przez
Kesi.)
Postów: 756
25
Dołączył: 04.02.2009
no i stalo sie- barwniaki pogryzly ulubionego skalara kolezanki- co bylo do przewidzenia, wiec sa u mnie. Na szybko podmienialam wode- mieszalam z moja, wlalam dodatkowo bakterie, wymienilam kilka ceramicznych wkladow na te z mojego akwa i teraz sie modle, zeby ryby przetrwaly. Poczytalam, ze one potrzebuja akwa dl min 80 cm wiec musze im to zmienic, na razie miejmy nadzieje, ze sie uporaja ze stresem.
zupelnie nie wiem jak pomoc kolezance z jej skalarkiem- bardzo go poturbowaly. pletwa ogonowa, grzbietowa i brzuszna jest strasznie pogryziona, maly kladze sie na bok- wlozylysmy go do kojca... moze macie jakis pomysl?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2009, 18:14 {2} przez
viktim.)
Postów: 106
11
Dołączył: 15.02.2009
moim zdanie możesz tzrymać z gupikami te są ryby denne [barwniaki] a gupiki przypowierzchniowe ale wszedzie pływają zrób liczne kryjówki i wystarczy
pozdro
Postów: 756
25
Dołączył: 04.02.2009
Niestety skalara kolezanki nie udalo sie uratowac, barwniaki sobie plywaja w 70l akwa- chyba im sie podoba ale mi nie. Wlozylam im korzen odpowiednio preparowany, gotowany itp a on zabarwil mi wode -podobno to przejdzie ale brzydko wyglada. Sprawdzilam parametry wody- wszystko w doskonalym porzadku tylko ta estetyka....
Myslalam o podmianie wody ale samiec ma problem z okiem- juz taki do mnie przyszedl. Jedno oko powleczone jest jakby biala blonka- podaje mu Myxazin (nie wiem czy to znacie) i jeszcze musze to powtorzyc przez 2 dni. Chlopak ma problem z patrzeniem, musi sie przekrecac zeby cos zobaczyc i nie moge wymienic wody zeby nie wyplukac lekarstwa
Moze ktos wie co robic?
jeszcze jedno czy do osieroconego skalara mozna dokupic takiego z dlugimi pletwami czy musi byc taki sam jak ten co jest?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2009, 18:15 {2} przez
viktim.)
Postów: 2,149
37
Dołączył: 14.02.2008
Skalary trzyma się w "stadach".Uszczęśliwiając samotnego na siłę,istnieje prawdopodobieństwo,że będą sobie przeszkadzać.Co do Barwniaka to daj mu trochę spokoju i dogodnych warunków na odpoczynek (po jego przeżyciach.)Utrzymuj lekarstwo do trzech dni a później zacznij podmieniać wodę(stopniowo)
Postów: 756
25
Dołączył: 04.02.2009
to co zrobic z samotnym skalarkiem? On jest jeszcze mlody- moze przywyknie do nowego. Ma dopiero 3m-ce i jest tylko kilka dni sam. A kupowanie kilku zeby sobie jednego wybral jest za drogie- tu nie zwracaja pieniedzy ani nie wymieniaja na nic innego a w 200l akwa kolezanki wiecej nie moze trzymac bo ma tez inne ryby. Ja go nie chce mam swoja parke, ktora sie lubi zreszta kupowalysmy je razem jak mialy centymetr.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2009, 18:15 {2} przez
viktim.)
Postów: 2,149
37
Dołączył: 14.02.2008
Nie mówiłem że nie można.Chodziło mi tylko o uświadomienie Cię że skalary mogą żyć zgodnie do czasu.Póki są młode nie wyrażają tak silnej agresji.